Blog > Komentarze do wpisu

Najciekawsze filmy 2012 roku

To wspaniała wiadomość dla tych, którzy przegapili kilka dobrych pozycji filmowych z 2012 roku – możecie to jeszcze nadrobić! Kino Muza, wspólnie z Estradą Poznańską, organizuje podsumowanie najciekawszych filmów 2012 roku. Przegląd odbędzie się w dniach od 18 do 24 stycznia w Pawilonie Nowa Gazownia. W ciągu 6 dni zamieni się on w centrum filmowej retrospekcji w Poznaniu.

Czeka na nas w sumie 21 filmów, które zdecydowanie warto obejrzeć, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji. Ja część z nich już widziałam, jednak nie ukrywam, że z przyjemnością zasiądę w wygodnym krześle sali kinowej i obejrzę pozostałe, które wybrano jako najciekawsze filmy minionego roku. Wśród reżyserów wyświetlanych obrazów są takie osobowości, jak Ulrich Seidl, Andriej Zwiagincew, Wilhelm Sasnal czy Giorgos Lanthimos. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, a dla prawdziwych wielbicieli dobrego kina wybór będzie prosty – zwyczajnie trzeba udać się na wszystkie seanse :)

Zaczyna się naprawdę nieźle -  18 stycznia zobaczymy niezwykły film „Raj: miłość”. Na pewno o nim słyszeliście, był dość szeroko komentowany w mediach. Opowiada o turystkach z bogatych krajów świata podróżujących do kenijskich kurortów, aby skorzystać z usług tzw. „beach boysów”, gotowych spełnić najbardziej wyszukane zachcianki seksualne bogatych kobiet. Jest to jednak przede wszystkim film o próbie znalezienia sposobu na spełnienie swoich marzeń i oczekiwań –każdy z nas przecież pragnie uczucia, nieważne, czy ma lat 15, 40 czy 70. Potrzebujemy akceptacji i miłości, czasem zwykłego pogłaskania po głowie, żeby wszystko zaczęło wyglądać inaczej. Tego szuka też bohaterka filmu, poznaje zupełnie nowe dla siebie obszary własnego ciała i osobowości. Słusznie, że film trafił do tego zestawienia najciekawszych pozycji – nie da się przejść obok niego obojętnie.

W sobotę 19 stycznia warto wybrać się na „Alpy” Giorgosa Lanthimosa. Grupa osób, które nie godzą się ze śmiercią i na co dzień minimalizują poczucie straty wśród bliskich zmarłej osoby. Na zlecenie członków rodziny lub znajomych zastępują ją, starając się zachowywać identycznie jak zmarły za życia – wchodzą w jego role społeczne, rodzinne czy nawet zawodowe. Film w naprawdę niezwykły sposób pokazuje nowoczesne, choć dość niezdrowe podejście do tematu śmierci i obnaża to, do czego jesteśmy w stanie się posunąć nie godząc się z odejściem bliskiego. 

Polecam Wam film „Musimy porozmawiać o Kevinie”. Bardzo dotknęła mnie historia ukazana w filmie, to, jak miłość czyni z nas ludzi zupełnie bezsilnych, jak szybko przemienia się w nienawiść do najbliższych. To film o niezwykle trudnej relacji Kevinia i jego matce, której życie, w miarę dorastania syna, zamienia się w koszmar. Manipulacja, kłamstwa – najgorsze, że dopuszcza się tego syn wobec własnej matki, kobiety, która wydała go na świat, która o niego dba i wychowuje. Nastoletni Kevin z wiekiem coraz bardziej manipuluje swoim otoczeniem, wyśmiewa się z pełnego schematów ludzkiego życia i w drastyczny sposób obnaża swoje lekceważące podejście do świata i innych. Konsekwencje zachowania syna ponosi matkę, która nie ma odwagi na poważnie „porozmawiać o Kevinie”. Miałam okazję już go obejrzeć i naprawdę jest to film, który bardzo zapadł mi w pamięć. Ogromnie poczucie niesprawiedliwości, żalu i współczucia, które miałam dla matki Kevina do tej pory pojawiają się w mojej głowie, kiedy myślę o tym filmie. Daje do myślenia, reżyser, Lynne Ramsay, świetnie wykonał swoje zadanie. 

Czeka nas naprawdę piękny czas spędzony wśród wielbicieli kina! Warto dodać, że bilet wstępu kosztuje tylko 5 zł. Więcej informacji znajdziecie tu! 

Plakat - materiały organizatora

poniedziałek, 14 stycznia 2013, szlakteatralny

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Zateatralniona Jeżycomanka
Ja o sobie? Miłośniczka teatru, dobrego smaku, oryginalnej przestrzeni zakochana w poznańskich Jeżycach. Ułożyłam sobie w głowie mój szlak teatralny. Lubię nim wędrować.
Nie wszystkie multimedia, które umieszczam na blogu, są moją własnością. Dlatego umieszczam pod nimi linki do stron, z których pochodzą