Blog > Komentarze do wpisu

Krystyna Feldman

Nazywana była królową drugich planów. Mistrzynią epizodów. Grała pijaczkę w „Śmierci dziecioroba”, panią Krysię w „Pociągu do Hollywood” i Ukrainkę w „Ogniem i mieczem”.  Reżyserzy nie angażowali jej do dużych, głównych ról. Jej największą była ta z filmu Krzysztofa Krauzego - Nikifor.Postać ta pozwoliła pokazać jej nieodkryte wcześniej możliwości aktorskie. Sama aktorka w wielu wywiadach przyznawała, że była to niesłychanie trudna rola. Mnie Krystyna Feldman urzekła, a wręcz porwała w tym filmie. Postać Nikifora w jej wykonaniu była pełna autentyzmu, wyrazista, o wręcz dokumentalnych odcieniach. Pomimo, że jej oboje rodzice byli aktorami, ona nie połknęła bakcyla do teatru. O aktorstwie zamarzyła mając dopiero kilkanaście lat. Żeby występować rzuciła Szkołę Handlową. Była tytanem pracy.  Występowała m.in. w teatrach w Katowicach, Opolu, Jeleniej Górze, Szczecinie, Łodzi, Nowej Hucie. Jednak przez ostatnie 20 lat swojego życia związana była z Teatrem Nowym – tym na Poznańskim Szlaku Teatralnym, na Jeżycach.  Do tej pory w garderobie obok samotnego krzesła wisi kostium aktorki. Teatr był dla niej wszystkim. Dla niego poświęciła  się w całości. Na poznańskich deskach mogliśmy oglądać ją m.in. w monodramacie na podstawie jej autobiografii. „I to mi zostało...” to opowieść o życiu aktorki, jej miłości do teatru i latach spędzonych na scenie. 

Poznaniacy mogli spotykać ją w barach mlecznych, kawiarenkach.  Uwielbiała gwar, ludzi. Potrafiła przesiadywać godzinami popijając kawę i rozmawiać z  ludźmi. W kafejce na ul. Świętosławskiej Cocorico miała swój ulubiony stolik. Teraz wisi tam tabliczka z jej imieniem. Krystyna Feldman ma również swój zaułek. Mała uliczka za Teatrem Nowym to ukłon ze strony przyjaciół, całego zespołu Teatru Nowego, a przede wszystkim poznańskiej publiczności.  Uwielbiały ją starsze panie i młodzież. Ja też ją uwielbiałam.

    

wiadomosci24.pl

wtorek, 20 września 2011, szlakteatralny

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Zateatralniona Jeżycomanka
Ja o sobie? Miłośniczka teatru, dobrego smaku, oryginalnej przestrzeni zakochana w poznańskich Jeżycach. Ułożyłam sobie w głowie mój szlak teatralny. Lubię nim wędrować.
Nie wszystkie multimedia, które umieszczam na blogu, są moją własnością. Dlatego umieszczam pod nimi linki do stron, z których pochodzą