Blog > Komentarze do wpisu

Planeta nie z tej ziemi

Science fiction od Lema w wersji poznańskiego Teatru Biuro Podróży po europejskim tournee zawitało na Dziedzińcu Zamkowym. Przed spektaklem podpatrzyłam jak grupa techników montuje instalacje, stawia całą konstrukcję scenografii. Wiertarki, iskry, mnóstwo metalowych części. Koniecznie chciałam przekonać się, co „zmajstrował” Teatru Biuro Podróży i czy tak jak Paryż, Mediolan czy Berlin i ja zachwycę się „Planetą Lem”.

Nie zawiodłam się! Byłam wręcz pod wrażeniem rozmachu przedsięwzięcia. Fenomenalny efekt. Podczas tego godzinnego widowiska miałam wrażenie, że przestrzeń, w której przyszło występować aktorom, jakby wdzierała się w spektakl. Siedząc w pierwszym rzędzie czułam jak granica między planetą publiczności a tą Lema była niezwykle cienka, prawie niewidoczna. Na Dziedzińcu istotnie zapanowała sztuka. Sztuka ze swoją grą świateł, ruchomą scenografią, efektami dźwiękowymi i projekcjami multimedialnymi. Wszystko to zagrało od samego początku – symfoniczno-elektroniczne dźwięki skomponowane przez Krzysztofa Nowikowa przeplatały się z przewodami elektrycznymi i sztuczną mgłą. Czułam się, jakbym trafiła do innego świata. Do świata międzyplanetarnych podróży łownego bohatera - Ijona Tichego, który ze swą srebrną walizką na kółkach bezskutecznie próbuje zrozumieć i przebrnąć przez nieprzyjazny Kosmos. Aktorzy przebrani w kombinezony, kosmiczne pojazdy, wybuchy, szczudła, walki niczym z „Gwiezdnych wojen” i Lepniacy. Stwory znane z opowiadań Stanisława Lema. Ogromne kostiumy sprawiały, że postaci wydawały się bardzo realistyczne, dosłownie wyciągnięte z innej galaktyki. Na twarzach widzów śledzących poczynania bohaterów przez cały czas widać było skupienie na zmianę ze zdziwieniem i osłupieniem.

Inspiracją do stworzenia spektaklu była wizja świata, jaka roztaczała się w wyobraźni Stanisława Lema. Opowiadania Lema pokazują świat przyszłości stłamszony przez technologię, a jego bohaterów, jako przedstawicieli ospałych, gnuśnych mas, które poddały się władaniu bezdusznej, sztucznej inteligencji.
To intrygujące zmierzenie się reżysera Pawła Szkotaka z prozą Lema było dla mnie niezwykle inspirujące. Kolejne spektakle „Planety Lem” zaplanowane są na wrzesień i listopad w Moskwie w Mińsku. To kolejna część międzynarodowego tournée podczas Polskiej Prezydencji.  Wcześniej spektakl miała okazję zobaczyć m.in. publiczność z Londynu, Mediolanu czy Berlina. To jeszcze nie koniec wydarzeń kulturalnych zaplanowanych na te pół roku Polskiej Prezydencji w Poznaniu. Już 24 września Festiwal Nowych Zjawisk Audiowizualnych Vivisesja – muzyczne i wizualne formy na światowym poziomie w przestrzeni Starej Rzeźni. W listopadzie natomiast Poznańskie Dni Verdiego w Teatrze Wielkim.
Więcej na www.culture.pl

fabryka obrazów

wtorek, 30 sierpnia 2011, szlakteatralny

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Zateatralniona Jeżycomanka
Ja o sobie? Miłośniczka teatru, dobrego smaku, oryginalnej przestrzeni zakochana w poznańskich Jeżycach. Ułożyłam sobie w głowie mój szlak teatralny. Lubię nim wędrować.
Nie wszystkie multimedia, które umieszczam na blogu, są moją własnością. Dlatego umieszczam pod nimi linki do stron, z których pochodzą